poniedziałek, 3 czerwca 2019

Czekolada Studentská

Czekolada Studentská jest bardzo popularna w Czechach, ale lubią ją także Polacy. Jest produkowana od 1975 roku. Jej główną cechą jest obecność w niej malutkich kawałeczków galaretki, rodzynek, orzechów arachidowych. Obecnie produkuje się bardzo dużo czekolad o różnych smakach. Mogą posiadać w składzie różne owoce jak wiśnie, jabłka, gruszki, morele, jeżyny, śliwki, porzeczki, maliny połączone z przyprawami jak cynamon, wanilia, ale zawsze są w niej małe żelki.
Moje najstarsze opakowania, to jeszcze Czechosłowacja:



Mleczna i biała z rodzynkami o orzechami arachidowymi lata 1998 - 1999:



Czekolady Studentská mają wagę najczęściej od 170 - 200 gramów:



O wadze 170 gramów, trochę inne opakowanie:



środa, 8 maja 2019

Dawne czekolady "Wedel" z motywem kwiatowym

Słynne zakłady "E. Wedel" po wojnie zostały znacjonalizowane i  zmieniono im nazwę na Zakłady Przemysłu Cukierniczego 22 Lipca. W 1989 roku przywrócono dawną nazwę "E. Wedel" i przedsiębiorstwo sprywatyzowano. W kolejnych latach fabryka często zmieniała właściciela, a obecnie właścicielem  najstarszej fabryki czekolady, którą uwielbiali Polacy, jest japońsko - koreański koncern Lotte Group. W czasach PRL-u produkowano czekolady nadziewane z opakowaniami na których były kwiaty.


To seria muzyczna z pięknymi kolorowymi kwiatami.


Powyżej seria czekolad mlecznych i kakaowych również o ciekawych kwiatach.
W czasach kryzysu gospodarczego opakowania nie przypominały już tych kolorowych, radosnych:

Oznaczono je jako etykiety zastępcze. Nadzieją na lepsze czasy, było opakowanie na którym widać napis: "I w kryzysie - nie damy się". Kto by pomyślał, że na czekoladowych opakowaniach jest ślad naszej historii.

wtorek, 23 kwietnia 2019

Czekolady Camille Bloch i Kempinski

Przeciętny Szwajcar zjada około 12 kg czekolady rocznie. W Szwajcarii jest 18 producentów czekolady, a jednym ze znanych jest "Camille Bloch". To rodzinna firma założona w 1926 roku. Produkuje 3700 ton czekoladowych wyrobów, z czego jedna czwarta jest wysyłana na eksport. Znanymi markami tej firmy jest Ragusa i Torino. Wśród bogatej oferty są czekolady z nadzieniem alkoholowym, pralinowym, z orzechami laskowymi. Niżej 2 opakowania "Ragusa" z orzechami laskowymi:



Opakowania "Camille Bloch": mleczna i z 10% nadzieniem alkoholu:



Ostatnio dostałam również opakowanie niezwykłej czekolady ze Szwajcarii, kupione w Grand Hotelu Kempinski w Genewie przez znajomych Marzenki. Berthold Kempinski to przedsiębiorca żydowskiego pochodzenia, który urodził się w 1843 roku w Raszkowie. Był absolwentem Królewskiego Katolickiego Gimnazjum w Ostrowie. Jego potomkowie nazwali jego nazwiskiem sieć luksusowych hoteli. Obecnie na całym świecie są 52 hotele Kempinski, 28 jest w budowie.




To dla mnie naprawdę cenne i niezwykłe opakowanie, w dodatku z wątkami ostrowskimi.

wtorek, 2 kwietnia 2019

Czekolady Terravita

Nazwa "Terravita" w języku włoskim oznacza "Ziemskie życie". Firma mająca siedzibę w Poznaniu rozpoczęła ponad 25 lat temu produkcję czekolady i odnosi sukcesy nie tylko w Polsce, ale również w Europie i na całym świecie. Obecnie ma w swojej produkcji kilka marek. To: Alpinella, Cocoacara, Chocola, Terravita.  

Powyżej opakowania świąteczne Alpinelli.



To 3 luksusowe czekolady w eleganckim opakowaniu z dodatkiem pomarańczy i chilli, bez dodatków, z kawą i kardamonem. Wszystkie o zawartości 77% kakao.



To najnowsza oferta Terravity, niestety brakuje mi tej o smaku kokosowym, nie trafiłam jej w sprzedaży.

czwartek, 14 marca 2019

Moja wystawa w muzeum

8 marca 2019 roku o godz. 18.00 odbyło się otwarcie wystawy mojej kolekcji w Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Poniżej zaproszenie na wystawę:


Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się tylu gości, bo był to Dzień Kobiet i niektórzy moi znajomi mieli już inne plany na wieczór. Myślę, że przyszło około 90 - 100 osób, w tym kilkoro dzieci. Na początku dyrektor muzeum powitał przybyłych gości i powiedział kilka słów o wystawie. Potem przez około 10 minut opowiadałam o mojej kolekcji, jak powstała, jak zdobywam nowe opakowania, o wymianie z innymi kolekcjonerami. Udzieliłam kilka wywiadów dla lokalnych mediów.



Dostałam dużo gratulacji, miłych słów, kwiatów, za które wszystkim bardzo dziękuję. Na wystawę pracownicy muzeum wybrali 700 owijarek, które umieszczono na 48 planszach. Wybrano zarówno najstarsze, ale także atrakcyjne współczesne. Oto kilka przykładowych plansz z moimi opakowaniami po czekoladach.



To był naprawdę bardzo miły dla mnie dzień i nigdy nie spodziewałam się, że będę miała taką wystawę w tak prestiżowym miejscu jak muzeum, tym bardziej, że moja kolekcja nie jest wcale duża.