czwartek, 14 marca 2019

Moja wystawa w muzeum

8 marca 2019 roku o godz. 18.00 odbyło się otwarcie wystawy mojej kolekcji w Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Poniżej zaproszenie na wystawę:


Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się tylu gości, bo był to Dzień Kobiet i niektórzy moi znajomi mieli już inne plany na wieczór. Myślę, że przyszło około 90 - 100 osób, w tym kilkoro dzieci. Na początku dyrektor muzeum powitał przybyłych gości i powiedział kilka słów o wystawie. Potem przez około 10 minut opowiadałam o mojej kolekcji, jak powstała, jak zdobywam nowe opakowania, o wymianie z innymi kolekcjonerami. Udzieliłam kilka wywiadów dla lokalnych mediów.



Dostałam dużo gratulacji, miłych słów, kwiatów, za które wszystkim bardzo dziękuję. Na wystawę pracownicy muzeum wybrali 700 owijarek, które umieszczono na 48 planszach. Wybrano zarówno najstarsze, ale także atrakcyjne współczesne. Oto kilka przykładowych plansz z moimi opakowaniami po czekoladach.



To był naprawdę bardzo miły dla mnie dzień i nigdy nie spodziewałam się, że będę miała taką wystawę w tak prestiżowym miejscu jak muzeum, tym bardziej, że moja kolekcja nie jest wcale duża. 

czwartek, 21 lutego 2019

Czekolady Starbrook

Belgijskie czekolady Starbrook zachwycają swoimi opakowaniami. Od 1998 roku artysta Jaak De Koninck jest projektantem wspaniałych opakowań czekolad z hostessami lotniczymi, pilotami, samochodami, pięknymi kobietami, widokami z samolotem. Czekolady mają nie tylko piękne opakowania, ale także doskonały smak. Produkowane z najlepszych składników, dostępne w luksusowych delikatesach, najczęściej na lotniskach, promach w sklepach bezcłowych. Nie mam całej kolekcji, ale udało mi się zebrać kilka tych niezwykłych opakowań.




Czekolady Starbrook są sprzedawane w 82 krajach, gdzie wszędzie wzbudzają zachwyt zarówno swoim smakiem, jak również opakowaniem. Produkty  Starbrook można kupić jako bombonierkę z małymi czekoladkami, popularne tabliczki 100 gramowe, a także duże opakowania 400 - 2000 gramów. 

wtorek, 5 lutego 2019

Czekolady z Finlandii

W Finlandii dominuje dwóch producentów czekolad: "Fazer" i "Panda". Karl Fazer uczył się zawodu cukiernika w Berlinie, Paryżu i Saint Petersburgu. W 1891 roku otworzył w Helsinkach cukiernię. Dzisiaj fabryki Fazera są w całej Finlandii, a produkowana w nich czekolada należy do ulubionych przez Finów przysmaków.


To mleczne i deserowe czekolady z orzechami laskowymi o nazwie Geisha. Ładne jasno różowe opakowanie na których widzimy gałązkę wiśni lub japońską gejszę.
Czekolady Fazer to również granatowe opakowania:



Czekolady Panda początkowo były produkowane w fabryce o  nazwie Sok. W latach pięćdziesiątych artysta Bror Zettetborg wymyślił pandę jako znak firmowy. Ponieważ ten znak spodobał się Finom, "Panda" została również nazwą firmy. Ciekawostką jest, że "Panda" produkuje wśród wielu smaków, czekoladę z lukrecją (zioło posiadające właściwości lecznicze, a także wierzono, że lukrecja chroni przed złymi duchami). Niestety nie jadłam takiej czekolady.



Podobno Finowie bardzo lubią białą czekoladę. Na ostatnim opakowaniu widać wnętrze dawnego sklepu sprzedającego wyroby czekoladowe.

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Czekolady z Tajlandii

W grudniu 2018 roku mój bratanek Krzysztof wraz z grupą przyjaciół odwiedził Tajlandię. Mimo, że temperatura była powyżej 30 °C i czekolada nie znosi takiej temperatury, kupił dla mnie 10 czekolad. Przywiózł nie same opakowania, ale wraz z czekoladą, co stanowiło nie lada wyczyn. Dotarły do mnie w całkiem dobrym stanie. Trzy z nich są marki "Glico-Alfie", pierwsza 100 gramowa z drobnymi orzeszkami i 2 mniejsze: mleczno-truskawkowa i deserowa.

  

Dostałam również dwie czekolady Lindt (okazuje się, że czekolady tej firmy podobnie jak "Milkę" można kupić na całym świecie).


To mocno gorzka 99% kakao i mleczna. Kolejne trzy czekolady były popularnej w USA marki "Hershey's".


To czekoladki o gramaturze 40 gram: mleczna, biała i mleczna z migdałami. Wśród podarowanych były jeszcze dwie czekolady o ładnych opakowaniach znanych w Japonii firm "Lotte" i "Morinaga".

Krzysiu zrobił mi dużą niespodziankę, bo nigdy nie przypuszczałam, że przywiezie mi aż tyle czekolad z kraju gdzie czekolada się topi w ciągu kilku minut zanim doniesiesz ją do hotelu do lodówki, a bagaż pasażera samolotu jest ograniczony. Wielkie dzięki. To moje pierwsze opakowania z Tajlandii.

sobota, 5 stycznia 2019

Argentyna, Chile, Malezja

Dostałam pierwsze w mojej kolekcji opakowania czekolad  zwanych "turrón"  z Argentyny. Turrón to przysmak pochodzenia hiszpańskiego, którym szczególnie w Święta Bożego Narodzenia, a także w Wielkanoc objadają się Argentyńczycy, czy Hiszpanie. Przypomina to czekoladowy blok z różnymi dodatkami (orzechy, migdały, cynamon, kokos, miód). Jak widać mam opakowania z białą i z mleczną czekoladą. Jako ciekawostkę podam, że w internecie można zobaczyć krótki film o tym jak argentyńscy cukiernicy uczcili Wielkanoc w 2016 roku, w mieście Bariloche festynem, gdzie główną atrakcją było wykonanie i konsumpcja czekolady o długości 150 metrów! Była to czekolada o różnych smakach z mnóstwem bakalii, a każdy chętny dostał kawałek wielkości około 50 gramów!


Te opakowania dostałam od Marianny i Brunona, którzy podarowali mi również opakowania z Chile, przyczyniając się do powiększenia kolekcji z tego kraju. 


To czekolady producentów takich jak: Arcor i Carozzi. Pierwsza z nich należy do czołowych producentów czekolady na świecie, z 3,5 mld USD wartości sprzedaży netto za 2015 rok.
Z Malezji w zamian za znaczki pocztowe, Angie uszczęśliwiła mnie opakowaniami czekolady. "Vochelle" to malezyjska firma, "Hershey's" amerykańska, mająca swoje filie w Malezji.

Przysłała mi również piękne opakowanie czekolady "Ghirardelli", która jednak została wyprodukowana w Stanach Zjednoczonych.



Tak więc w ten świąteczny czas dostałam trochę dla mnie egzotycznych opakowań. Dziękuję Mariannie, Brunonowi i Angie.